Kino FAMA
Wrocław
- NIECZYNNE
- Miejsc: b.d.
- Otwarte: b.d.
- Zamknięte: b.d.
Tekst zamieszczamy dzięki uprzejmości p. Mirosława Maciorowskiego z Gazety Wyborczej we Wrocławiu
Fama - ul. Krzywoustego, Psie Pole
To urocze małe kino, z zewnątrz przypominające raczej stołówkę albo pocztę, upadło gdzieś w połowie lat 90. Zdecydowało peryferyjne położenie i fakt, że niedaleko, w centrum Korona, powstał multipleks. W budynku kina szybko zainstalował się handel - był sklep papierniczy, wielobranżowy i meblowy.
Do Famy miałem daleko. Musiała być specjalna okazja, żeby tłuc się tam przez całe miasto autobusem. Raz podróż sprowokował sam Bruce Lee. Gdy na polskie ekrany z opóźnieniem dotarło "Wejście smoka", młodzież waliła drzwiami i oknami. Dwukrotnie - w kinach Warszawa i Śląsk - tłok przed kasami był taki, że nie dostałem biletów. Ale gdy w zimie zobaczyłem tłumek młodzieńców w białych kimonach, biegnących na bosaka po śniegu, pomyślałem, że trzeba "Wejście..." zobaczyć, bo na ludzi działa. Pojechałem na Psie Pole. Miłośnicy karate wychodzili po projekcji ze szczękami przy ziemi. Ja też. Od razu, jeszcze na Krzywoustego, próbowałem sprawdzić, czy potrafię kumpla kopnąć lewą piętą w prawy policzek. O mało nie wylądowałem w szpitalu.
Zdjęcie kina autorstwa p. Macieja Świerczyńskiego
Ponoć wciąż jest to budynek "Odry Film", więc nadzieja na powrót jest :))) To chyba pierwsze kino w jakim byłem, z racji na bliskość - pamiętam "Bolka i Lolka" ze słynnych niegdyś "poranków". W roku 1995 byłem tam z klasą z podstawówki na "Apollo 13". Kilka miesięcy potem kino zamknięto

























