Wczytywanie strony...Wczytywanie strony...
Liczba kin w serwisie: 295 Liczba zdjęć w serwisie: 916
Powrót

Mrągowo, Łódź, Mikołajki – Wojciech Malajkat

Moje ulubione kino z dzieciństwa to Mazur w Mrągowie, jednosalowe, prowincjonalne, z fotosami w foyer – Poli Raksy, Winnetou, Olda Shatterhanda. 1 maja każdego roku wyświetlano film pt. „Ewa chce spać” lub „Kierunek Berlin”. Pamiętam też „Potop” i „Seksmisję” oglądaną całą klasą i śmiech do rozpuku przez następnych kilka dni. Na budynku był jedyny w mieście neon. Po 1989 roku kino zostało zamknięte na długie lata, potem powstał tam sklep drogeryjny.
W czasach studiów w Łodzi szczególnie przypadło mi do serca kino szkolne przy PWSFTViT, z małą salą na ok.50 osób. Obejrzałem tam całą klasykę kina polskiego i światowego. Urok kina polegał na tym, że projekcje odbywały się nawet dla kilku osób o każdej porze. To kino wciąż istnieje, studenci oglądają tam m.in. swoje etiudy. Mam dla niego spory sentyment. Z tamtego okresu pochodzą też moje filmowe fascynacje Fellinim, Coppolą, Scorsesem.
Mikołajki, w których prowadzimy teraz kino Wojtek wybraliśmy ze względu na sentyment do rodzinnych stron – moich i żony. Nie chcieliśmy, żeby kolejne kino zamieniło się w sklepik z mydłem i powidłem, dlatego postanowiliśmy je przejąć. Pomysłem żony i jej siostry było urządzenie restauracji w foyer kina. Prowadzenie lokalnego, małego kina nie jest łatwe. Nie korzystamy z żadnego państwowego dofinansowania. Szczególnie ciężko jest poza sezonem. Ludzi nie stać nawet na najtańsze bilety. Nasze roczne statystyki wykazują  20 % obłożenie sali kinowej. Działalność kina wspomaga restauracja. Niedawno rozpoczęliśmy współpracę z urzędem gminy, który być może będzie raz na jakiś czas finansował wyjścia do kina najbiedniejszym ludziom z gminy. Staramy się, żeby repertuar był różnorodny. Turyści, którzy mają zaległości kinowe, mogą je u nas nadrobić. Nie stać nas na najnowsze filmy. Zimą zeszłego roku zorganizowaliśmy Klub Konesera z bardzo ambitnym repertuarem. Udało nam się wtedy zrobić tylko cztery spotkania. Kopie tych filmów również okazały się za drogie. Sukcesem były np. premiery „Ogniem i Mieczem” czy „Shreka”, połączona ze spotkaniem z twórcami filmów.
Dodaj wspomnienie
Do góry