Kino SYRENA, Białystok
W tym kinie wychowałem się filmowo podczas samotnych wieczorów w czasach licealnych. Przychodziłem tam może bardziej dla "magicznej" atmosfery, niż dla filmów (chociaż wybierałem te, które miały przynajmniej 3 gwiazdki w "Wyborczej", czyli "ambitne"). Preferowałem miejsca na balkonie, gdzie mogłem bez zażenowania założyć nogi na siedzenie z przodu i chłonąć, i chłonąć...
Dzisiaj kończę filmoznawstwo w Krakowie.
Mariusz Markiewicz, student.





















