Kino PRZYJAŹŃ, Warka
Pamiętam kino, które odwiedziłem jako dziecko w czasie mojego pobytu na koloniach w Warce. Nie pamiętam jak sie nazywało i gdzie było, ale jakoś tak na uboczu - wychodząc po seansie tylnym wyjściem widać było jakieś pole, czy duży plac. Było to w połowie lat 70. Przed seansem wychodziła pani (sprzątaczka?) i odsłaniała zasłonięty kurtyną ekran kijem od szczotki, a pan kierownik kilkakrotnie, z niemałym hałasem, próbował zamykać znajdującą się chyba po prawej stronie, klapę od wentylatora w ścianie. Często też zwracał uwagę aby nie opierać nóg na poprzedzającym rzędzie. Repertuaru jednak nie pamiętam. Być może to jest to samo kino opisane przez Sonię.
Radek





















